Zakaz hodowli na futra coraz bliżej? W Sejmie rosną szanse na ponadpartyjne porozumienie

„`html
Na przełomie ubiegłego i obecnego roku powołano sejmową komisję nadzwyczajną, której zadaniem jest rozpatrzenie dziesięciu projektów ustaw (w tym dziewięciu poselskich oraz jednego obywatelskiego) dotyczących ochrony zwierząt. Dotychczas komisja zebrała się zaledwie osiem razy, nie zajmując się żadnym z projektów. Rozwiązania proponowane przez organizacje społeczne, kluby parlamentarnej większości oraz opozycji, czekały na zakończenie trudnej kampanii wyborczej, która zakończyła się prezydenckim głosowaniem w czerwcu. Zwolennicy zmian wiązali nadzieje z sukcesem wyborczym Rafała Trzaskowskiego, co ułatwiłoby wprowadzenie proponowanych reform.
Rozpoczęcie prac komisji
Pomimo objęcia stanowiska prezydenckiego przez Karola Nawrockiego, który sceptycznie podchodzi do większości tych rozwiązań, komisja zdecydowała się w końcu rozpocząć prace nad zmianami w ustawie o ochronie zwierząt. Jak zapowiada Dorota Niedziela z Koalicji Obywatelskiej, pierwszym rozpatrywanym dokumentem będzie projekt dotyczący zakazu trzymania psów na łańcuchu, następnie tematyka hodowli zwierząt futerkowych, a później tzw. projekt obywatelski.
Najobszerniejsze propozycje zawiera właśnie projekt obywatelski przygotowany między innymi przez fundacje działające na rzecz zwierząt. Obejmuje on:
- wprowadzenie zakazu trzymania psów na uwięzi,
- obowiązek elektronicznego znakowania (chipowania) zwierząt domowych,
- zakaz używania głośnych fajerwerków,
- ograniczenie działalności pseudohodowli,
- wzmocnienie nadzoru nad schroniskami,
- zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami.
Podobne zmiany pojawiają się w projektach KO, Lewicy i Polski 2050 – wśród nich: zakaz lub ograniczenie stosowania fajerwerków, eliminacja trzymania psów na łańcuchu czy walka z patologiami w hodowlach rasowych oraz obowiązek chipowania czworonogów. Nad przepisami dotyczącymi chipowania pracuje również rząd, deklarując, że projekt ma trafić do Sejmu jesienią.
Ponadpartyjna zgoda w sprawie łańcuchów
Najmniej kontrowersji budzi postulat dotyczący zakazu trzymania psów na łańcuchach. To rozwiązanie mogłoby uzyskać wsparcie nie tylko liberałów z koalicji rządzącej, lecz także części przedstawicieli PSL i PiS. Jak podkreśla Jarosław Rzepa z PSL, konieczne jest uregulowanie tego zagadnienia w gospodarstwach. Mimo tej zgody, zarówno ludowcy, jak i PiS wyrażają zastrzeżenia wobec propozycji znacznego zwiększenia wymiarów kojców dla psów — ich zdaniem obecne rozwiązania są wystarczające. Trwa więc poszukiwanie kompromisu, który mógłby uzyskać akceptację całych klubów parlamentarnych.
Spory wokół zakazu hodowli futerkowej
Dużo więcej emocji budzi temat zamknięcia hodowli zwierząt futerkowych. Komisja ma rozpatrzyć dwa projekty: jeden autorstwa Małgorzaty Tracz (KO, Zieloni), przewidujący wycofanie się z tej działalności w ciągu pięciu lat z możliwością uzyskania rekompensat, oraz drugi projekt popierany przez posłów PiS, Konfederacji i Kukiz’15, który zakłada 15-letni okres przejściowy bez rekompensat. Rozważany jest kompromis, w ramach którego przedsiębiorcy wybierający szybsze zakończenie działalności mogliby liczyć na odszkodowania, natomiast pozostali mieliby dłuższy okres przejściowy bez wsparcia.
Liberalna część koalicji rządzącej liczy jednak na krótszy okres wycofania się z hodowli futerkowej – być może nie większy niż siedem lat.
Chipowanie i inne propozycje
Wydaje się, że przepisy dotyczące obowiązku chipowania uzyskają parlamentarne poparcie. Natomiast szanse na całkowity zakaz stosowania fajerwerków na terenie Polski są niewielkie.
Prezydenckie weto czy podpis?
Los uchwalonych przez Sejm zmian w ustawie o ochronie zwierząt pozostaje niepewny, gdyż prezydent Karol Nawrocki zapowiadał już w kampanii gotowość do zawetowania rozwiązań wpisujących się w tzw. „piątkę dla zwierząt”. Ta inicjatywa, forsowana niegdyś przez Jarosława Kaczyńskiego, zakładała między innymi zakaz chowu na futra czy trzymania psów na łańcuchach, lecz upadła ze względu na brak poparcia wewnątrz klubu PiS. Część posłanek KO liczy, że prezydent Nawrocki zmieni stanowisko, zwłaszcza pod wpływem bliskich sobie osób. Marta Nawrocka, znana z sympatii do zwierząt, publicznie podkreślała wagę dbania o czworonogi, co może skłonić prezydenta do poparcia zmian.
„`