Policja zatrzymuje rodziców 7-miesięcznego Emmanuela. Służby: „Chłopiec nie został porwany”

„`html
Zatrzymanie rodziców w związku ze zniknięciem dziecka
22 sierpnia rodzice Emmanuela, Jake w wieku 32 lat oraz 41-letnia Rebecca Haro, zostali zatrzymani w swoim domu w Cabazon. Przedstawiono im zarzut zamordowania dziecka. Policja przekazała, że oboje trafili do aresztu w hrabstwie Riverside i nie mają możliwości wyjścia za kaucją. Władze podkreśliły, że na tym etapie nie przewiduje się kolejnych aresztowań, ani nie pojawiły się inne osoby podejrzane w tej sprawie.
Jak informuje szeryf Shannon Dicus z hrabstwa San Bernardino, podczas prowadzonego dochodzenia śledczy przeprowadzili wiele przesłuchań i przeszukań. Zabezpieczono także elektroniczne dowody i dokonano ich szczegółowej analizy. Podsumowując dotychczasowe ustalenia, wskazano, że żadne porwanie nie miało miejsca w Yucaipa. Niestety, śledczy są przekonani, że Emmanuel nie żyje, a działania obecnie skupiają się na odnalezieniu jego ciała.
Matka dziecka utrzymuje wersję o napadzie i uprowadzeniu
Według wcześniejszych relacji matki, do zdarzenia miało dojść, kiedy zmieniała synowi pieluchę w samochodzie na parkingu przed sklepem w Yucaipa. Kobieta zapewniała, że została wtedy zaatakowana, straciła przytomność, a po odzyskaniu świadomości zorientowała się, że dziecko zniknęło.
Od początku śledczy podchodzili sceptycznie do tej wersji wydarzeń. Gdy w toku śledztwa przedstawiono matce dowody podważające jej zeznania, kobieta odmówiła dalszych wyjaśnień.
Porównania do sprawy Madzi z Sosnowca
Internauci zwracają uwagę na pewne podobieństwa między zaginięciem Emmanuela a sprawą Madzi z Sosnowca. Tam również matka dziewczynki Katarzyna W. zgłosiła jej porwanie, twierdząc, że została zaatakowana i uderzona w tył głowy, a po odzyskaniu przytomności nie mogła znaleźć swojego dziecka w wózku.
Ostatecznie Katarzyna W. przyznała, że nie doszło do uprowadzenia. Kobieta zeznała, że doszło do niefortunnego wypadku: dziecko miało wypaść jej z rąk, uderzyć głową o próg i zginąć. Jednak śledztwo wykazało, że dziewczynka zginęła w wyniku uduszenia. Ostatecznie Katarzynę W. skazano na 25 lat więzienia za zabójstwo córki z premedytacją.
Najważniejsze ustalenia śledczych
- Rodzice dziecka zostali zatrzymani pod zarzutem morderstwa.
- Śledztwo wykazało, że nie doszło do porwania w Yucaipa.
- Matka początkowo utrzymywała wersję o uprowadzeniu i ataku, jednak jej relacja została zakwestionowana przez śledczych.
- Obecnie skupiono się na poszukiwaniach ciała dziecka.
- Sytuacja przypomina sprawę Madzi z Sosnowca, gdzie również doszło do fałszywego zgłoszenia porwania.
„`